Prokuratura domaga się roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, grzywny i trzyletniego zakazu zajmowania stanowisk w samorządzie dla kieleckiej radnej Katarzyny Zapały (KO), oskarżonej o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego. Zakończył się proces radnej Katarzyny Zapały (KO), którą prokuratura oskarżyła o to, że przekroczyła uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby. Prokurator Krystian Sikora, z Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód przekonywał, że oskarżona jest winna zarzucanego jej czynu. Obrońca oskarżonej Arkadiusz Płoski domagał się uniewinnienia. Katarzyna Zapała przekonywała, że jest niewinna. - Nie popełniłam żadnego przestępstwa, zawsze kierowałam się tylko interesem ludzi i mojego miasta - mówiła. W poniedziałek (25 lipca) w Sądzie Rejonowym w Kielcach zakończył się proces radnej Katarzyny Zapały (KO), którą prokuratura oskarżyła o to, że przekroczyła uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby. W ten sposób, że poprzez wykorzystanie wiedzy o miejskich działkach była osobiście zaangażowana w zapewnienie inwestorowi pozytywnego zaopiniowania wniosku o dzierżawę działki w trybie bezprzetargowym. Nieruchomość miała zostać wydzierżawiona na 30 lat przedsiębiorcy, z którym związany był szwagier radnej. Prokurator Krystian Sikora, z Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód przekonywał, że oskarżona jest winna zarzucanego jej czynu. "Działała z pełną świadomością, wykorzystując posiadane kompetencje i możliwości, niezgodnie z przepisami prawa i ciążącymi na niej obowiązkami, jako funkcjonariusza publicznego. Jej zachowanie było rozciągnięte w czasie i ukierunkowane na jak najszybsze doprowadzenie do podjęcia uchwały o wydzierżawieniu działki w trybie bezprzetargowym, przy czym miała być to działka położona w jak najkorzystniejszej lokalizacji. Z całą stanowczością należy podkreślić, że sprawa ta nie miała tła politycznego. W rzeczywistości jedyną osobą, która podnosi za to wszystko odpowiedzialność, jest oskarżona" - mówił. Obrońca oskarżonej Arkadiusz Płoski domagał się uniewinnienia Zapały od stawianych jej zarzutów. "Wnoszę o uniewinnienie od wszystkich zarzucanych czynów. Interes publiczny ani prywatny nie został w żaden sposób naruszony działaniami czy zaniechaniami oskarżonej. Nie ma dowodu na to, aby Katarzyna Zapała przekroczyła uprawnienia czy nie dopełniła obowiązków. Nie ma mowy, aby działała na szkodę interesu publicznego czy prywatnego" - mówił. Powoływał się na zeznania biegłych, którzy - jak podkreślał - nie byli w stanie w jednoznaczny sposób odpowiedzieć na pytanie, czy interes publiczny w tej sprawie został naruszony. Katarzyna Zapała przekonywała, że jest niewinna. "Nie popełniłam żadnego przestępstwa, zawsze kierowałam się tylko interesem ludzi i mojego miasta" - mówiła. "Podczas standardowej dla mnie pracy radnej i pomocy kieleckiemu przedsiębiorcy w rozwinięciu swojej działalności o charakterze medycznym i społecznym, spadło na mnie szereg zarzutów o przekroczenie uprawnień, o działanie w celu pozyskania korzyści osobistych czy majątkowych" - podkreśliła. "Prawdą jest to, co formułowano jako jeden z zarzutów, że inwestora skierował do mnie mój szwagier. Panowie znają się od lat i mój szwagier koleżeńsko pomagał w niektórych formalnościach. Nie był jednak w żaden sposób biznesowo czy formalnie powiązany z inwestorem. Prawda jest taka, że działając w samorządzie, szczególnie miasta takiej wielkości, jak Kielce, nie da się uniknąć procedowania spraw, które dotyczą osób nam znajomych. Mieszkańcy bardzo często kierują swoje postulaty do radnych, których znają osobiście. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, nieetycznego i niewłaściwego" - przekonywała. Zdaniem Zapały sprawa miała podtekst polityczny, ponieważ jest przedstawicielką kieleckiego środowiska LGBT, organizowała w mieście marsz równości, strajki kobiet oraz uczestniczyła w protestach przeciwko zmianom w sądownictwie. Nieprawomocny wyrok w sprawie ma zapaść 5 sierpnia. Prokuratura 10 czerwca 2020 roku postawiła Zapale zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Miało się to dziać "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby". Z ustaleń prokuratury wynika, że radna, dysponując z racji pełnionej funkcji wiedzą o działkach stanowiących własność gminy, była osobiście zaangażowana w zapewnienie inwestorowi pozytywnego zaopiniowania wniosku o dzierżawę działki w trybie bezprzetargowym. Sprawa wyszła na jaw w lipcu 2019 roku podczas sesji kieleckiej Rady Miasta. W porządku obrad miała znaleźć się uchwała w sprawie dzierżawy działki przy ulicy Okrzei. Prywatny inwestor chciał na niej stworzyć komorę normobaryczną do zabiegów rehabilitacyjnych. Działka miała zostać wydzierżawiona na 30 lat w trybie bezprzetargowym. Podczas kuluarowych rozmów - w trakcie przerwy w obradach - mikrofony z sali zarejestrowały rozmowę. W jej trakcie okazało się, że nieruchomość miała zostać wydzierżawiona przedsiębiorcy, z którym związany jest szwagier radnej Zapały. Po tej informacji uchwała została zdjęta z porządku obrad. Podobał się artykuł? Podziel się! Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
ZUS: Ulga na start po zawieszeniu działalności. Przedsiębiorca po upływie 60 miesięcy od ostatniego zawieszenia działalności gospodarczej i podjęciu jej na nowo będzie miał prawo do nieopłacania składek na ubezpieczenia społeczne, przez okres 6 miesięcy od dnia jej ponownego podjęcia, bowiem nie wystąpią przesłanki negatywne
Choć leasing jest wygodną formą finansowania różnych inwestycji w ramach prowadzonej działalności, to jednak stanowi zobowiązanie na lata. Minimalny okres trwania umowy leasingu operacyjnego to 24 miesiące. Jeśli prowadzisz biznes i korzystasz z takiego finansowania, powinieneś wiedzieć, co zrobić w przypadku konieczności zawieszenia lub likwidacji działalności. Ryzyko wystąpienia takiej sytuacji jest poważne szczególnie dziś, w dobie rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa i zamrożenia gospodarki. Jak rozwiązuje się takie problemy i jakie wyjścia mają przedsiębiorcy? Czy leasingodawcy robią problemy przy zawieszaniu działalności? Z racji trwającej na całym świecie pandemii COVID-19, w Polsce wielu przedsiębiorców już zawiesiło swoje działalności, a kolejni zastanawiają się, czy tego nie zrobić. Zgodnie z przepisami każda, nawet jednoosobowa firma może wstrzymać swoje funkcjonowanie na okres od 1 do maksymalnie 24 miesięcy. Może to ułatwić przetrwanie ciężkich czasów, dając nadzieję, na odbicie się od dna, gdy to wszystko się skończy. Co jednak z leasingiem? Na szczęście leasingodawcy praktycznie nigdy nie robią problemów w takiej sytuacji. Warunek jest jeden – zgłoś firmie swoją decyzję o zawieszeniu działalności. Poinformuj w takim zgłoszeniu, kiedy chcesz to zrobić i na jaki okres planujesz wstrzymanie jest to prawnie wymagane, ale warto to zrobić, jeśli nie chcesz, aby w przyszłości pojawiły się jakieś niepotrzebne nieporozumienia. Niestety jest też zła wiadomość – zawieszenie działalności nie zwalnia Cię z obowiązku spłaty rat leasingu. Zawieszenie działalności gospodarczej a koszty leasingu Wiesz już, że po zawieszeniu działalności dalsze opłacanie rat będzie konieczne. Co jednak z zaliczeniem tych rat w koszty uzyskania przychodu? Wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Załóżmy, że działalność zawiesiłeś niedawno, przez trudną sytuację związaną z epidemią. Firma nie funkcjonuje od kwietnia 2020 roku i planujesz ją otworzyć w kwietniu 2021 roku. Oznacza to, że przez 3 pierwsze miesiące roku uzyskiwałeś dochody, natomiast przez kolejne 9 nie. Gdy w przyszłym roku podatkowym złożysz PIT za 2020, będziesz mógł zaliczyć raty leasingu płacone przez pełne 12 miesięcy. Pamiętaj tylko, że jeśli koszty okażą się stratą, masz możliwość rozliczać te pieniądze w kolejnych 5 latach. Jest tylko jedno ograniczenie – rozliczenie maksymalnie 50% strat zmieni się, gdy przyjdzie rok 2021. Zgodnie z naszymi założeniami, planujesz jeszcze przez 3 pierwsze miesiące nie prowadzić swoje działalności. Niestety tych 3 rat nie będziesz mógł zaliczyć w koszty prowadzenia biznesu. Leasing a zawieszenie działalności gospodarczej - odliczenie VAT od rat leasingowych Jeśli z racji obecnie panującej sytuacji w Polsce masz problemy finansowe, nie obawiaj się zawieszania swojej działalności. VAT z rat leasingu będziesz mógł rozliczać dokładnie tak samo, jak do tej pory. Co zrobić, gdy umowa kończy się w okresie zawieszenia działalności?Umowy leasingu zawierane są minimum na okres 2 lat i może zdarzyć się tak, że dobiegnie ona końca w okresie, gdy Twoja działalność jest zawieszona. Z punktu widzenia prawnego niczego to nie zmienia. Jeśli np. leasingujesz samochód i chcesz go oddać po zakończeniu umowy, po prostu to tracisz również prawa do wykupu takiego pojazdu (lub każdej innej rzeczy objętej leasingiem). Pamiętaj tylko, że związane z tą transakcją koszty niestety rozliczysz dopiero wtedy, gdy wznowisz swoją działalność. Wyjątek stanowi oczywiście tzw. wykup prywatny, na który przedsiębiorca również może się zdecydować. W takiej sytuacji, z oczywistych względów, rozliczenie VAT-u i innych kosztów nie jest możliwe. Likwidacja działalności a leasingTo trudna decyzja, ale niektórzy przedsiębiorcy nie mają wyjścia, jak po prostu na dobre zamknąć swoją działalność. Co wtedy stanie się z leasingiem? Jakie rozwiązania są dostępne dla przedsiębiorcy Dostępne są takie rozwiązania jak: przedwczesne zakończenie umowy, oddanie przedmiotu leasingu i rozliczenie wszystkich pozostałych rat, wcześniejsze zakończenie umowy leasingu, ale z wykupem przedmiotu, który obejmowała, przejście na leasing konsumencki. Leasing a zawieszenie lub zamknięcie działalności – możliwe scenariusze Zamknięcie firmy i zakończenie leasingu bez wykupuZamknięcie firmy i przedwczesne zakończenie umowy bez wykupu niestety oznacza, że trzeba będzie spłacić wszystkie pozostały raty na raz i oddać przedmioty leasingu. Suma rat będzie w tym przypadku pomniejszona o tzw. dyskonto, o którym więcej informacji znajdziesz w OWU swojej umowy kolei do tej kwoty firma może doliczyć swoje prowizje i opłaty wynikające z umowy, w tym dotyczące przedwczesnego jej zerwania. Dobra wiadomość jest za to taka, że ostateczna suma do zapłaty może się znacząco zmniejszyć. Firma leasingowa sprzeda zwrócone przez leasingobiorcę rzeczy i zmniejszy jego zobowiązanie właśnie o uzyskaną w ten sposób jak duże koszty poniesiesz, zależy w dużej mierze od tego, jak długa była umowa leasingu oraz ile czasu zostało do jej zakończenia. Przedwczesne zakończenie umowy leasingu z wykupemScenariusz ten nie zawsze będzie opłacalny. Wykup przy wcześniejszym zerwanie umowy jest zawsze możliwy, ale są pewne ograniczenia. Jeśli do dnia wykupu upłynęło mniej, niż 40% normatywnego czasu amortyzacji, cena będzie wysoka, zgodna z wartością rynkową. Co to oznacza w praktyce? Dobrym tego przykładem są samochody, dla których owe 40% to dopiero 2 lata. Jeśli umowa leasingu trwała krócej, niż 24 miesiące, cena wykupu będzie wysoka. Z tego powodu dobrze zastanów się, czy to rozwiązanie będzie dla Ciebie opłacalne. Leasing konsumencki może pomóc rozwiązać problemy finansoweOba powyższe scenariusz oznaczają niestety, że osoba zamykająca swoją firmę natychmiast ponosi duże koszty związane z leasingiem. Istnieje więc jeszcze jedna alternatywa, leasing konsumencki. Jeśli finansowałeś w ten sposób samochody czy komputery, może to być opłacalne. Podpisujesz nową umowę, stanowiącą kontynuację starej i zaczynasz rozliczać leasing jako osoba prywatna. To oznacza, że tracisz ulgi podatkowe, ale dalej spłacasz leasing ratalnie. Ubezpieczenie spłaty rat leasingowychNiestety, jak widzisz, zarówno zawieszenie, jak i zamknięcie działalności nie znosi z Ciebie obowiązku rozliczenia się z leasingodawcą. Nawet jeśli przedmiot leasingu zdajesz, musisz spłacić swoje nieuregulowane zobowiązanie. Obecna sytuacja pokazuje, że nigdy nie można być pewnym swojej przyszłości. Pandemia COVID-19 uderzyła nawet w firmy, które jeszcze na początku tego roku miały doskonałą sytuację finansową i świetne perspektywy na na taką skalę jest oczywiście zjawiskiem niezwykle rzadkim, ale są inne, bardziej prawdopodobne rzeczy, które mogą uniemożliwić Ci prowadzenie biznesu. Wystarczy wypadek, w wyniku którego będziesz czasowo trwale niezdolny do pracy. Zawiesisz działalność, ale nie będziesz mógł nic tego powodu podpisując umowę leasingu, zawsze rozważ dodatkowe ubezpieczenie spłaty, które zapewnia ochronę na wypadek takich zdarzeń losowych. Jeśli nie ze swojej winy nie masz pieniędzy, na terminowe regulowanie rat, możesz uzyskać odszkodowanie, które pokryje Twoje zobowiązanie. Tak, rata leasingu będzie wyższa, ale pomyśl, ile pieniędzy stracisz i w jakie długi się wpędzisz, gdy wydarzy się coś złego. Warto wybrać najlepszy leasing Zawsze szukaj również takich ofert, w których opłaty i prowizje nie są przesadnie wysokie. Pomoże Ci w tym nasz kalkulator, z którego możesz skorzystać już teraz. Bez względu na to, czy interesuje Cię leasing samochodu, czy też leasing maszyn rolniczych. Uzyskamy leasing na wszystko! Szybko i bez wychodzenia z domu porównaj ze sobą wiele opcji leasingowych, niezależnie od tego, co chcesz sfinansować w ten sposób.
Gdy np. za kilka miesięcy nadarzy się kolejna okazja do zarobku, można ją odwiesić - wyjaśnia ekspert. Zaznacza jednak przy tym, że zarówno po wyrejestrowaniu działalności, jak i jej zawieszeniu po 30 dniach wygasa ubezpieczenie zdrowotne. Jeśli przedsiębiorca nie ma już żadnych innych planów, to uzasadnione jest wyrejestrowanieProkuratura domaga się roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, grzywny i trzyletniego zakazu zajmowania stanowisk w samorządzie dla kieleckiej radnej Katarzyny Zapały (KO), oskarżonej o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego. W poniedziałek w Sądzie Rejonowym w Kielcach zakończył się proces radnej Katarzyny Zapały (KO), którą prokuratura oskarżyła o to, że przekroczyła uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby. W ten sposób, że poprzez wykorzystanie wiedzy o miejskich działkach była osobiście zaangażowana w zapewnienie inwestorowi pozytywnego zaopiniowania wniosku o dzierżawę działki w trybie bezprzetargowym. Nieruchomość miała zostać wydzierżawiona na 30 lat przedsiębiorcy, z którym związany był szwagier radnej. Prokurator Krystian Sikora, z Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód przekonywał, że oskarżona jest winna zarzucanego jej czynu. "Działała z pełną świadomością, wykorzystując posiadane kompetencje i możliwości, niezgodnie z przepisami prawa i ciążącymi na niej obowiązkami, jako funkcjonariusza publicznego. Jej zachowanie było rozciągnięte w czasie i ukierunkowane na jak najszybsze doprowadzenie do podjęcia uchwały o wydzierżawieniu działki w trybie bezprzetargowym, przy czym miała być to działka położona w jak najkorzystniejszej lokalizacji. Z całą stanowczością należy podkreślić, że sprawa ta nie miała tła politycznego. W rzeczywistości jedyną osobą, która podnosi za to wszystko odpowiedzialność, jest oskarżona" - mówił. Obrońca oskarżonej Arkadiusz Płoski domagał się uniewinnienia Zapały od stawianych jej zarzutów. "Wnoszę o uniewinnienie od wszystkich zarzucanych czynów. Interes publiczny ani prywatny nie został w żaden sposób naruszony działaniami czy zaniechaniami oskarżonej. Nie ma dowodu na to, aby Katarzyna Zapała przekroczyła uprawnienia czy nie dopełniła obowiązków. Nie ma mowy, aby działała na szkodę interesu publicznego czy prywatnego" - mówił. Powoływał się na zeznania biegłych, którzy - jak podkreślał - nie byli w stanie w jednoznaczny sposób odpowiedzieć na pytanie, czy interes publiczny w tej sprawie został naruszony. Katarzyna Zapała przekonywała, że jest niewinna. "Nie popełniłam żadnego przestępstwa, zawsze kierowałam się tylko interesem ludzi i mojego miasta" - mówiła. "Podczas standardowej dla mnie pracy radnej i pomocy kieleckiemu przedsiębiorcy w rozwinięciu swojej działalności o charakterze medycznym i społecznym, spadło na mnie szereg zarzutów o przekroczenie uprawnień, o działanie w celu pozyskania korzyści osobistych czy majątkowych" - podkreśliła. "Prawdą jest to, co formułowano jako jeden z zarzutów, że inwestora skierował do mnie mój szwagier. Panowie znają się od lat i mój szwagier koleżeńsko pomagał w niektórych formalnościach. Nie był jednak w żaden sposób biznesowo czy formalnie powiązany z inwestorem. Prawda jest taka, że działając w samorządzie, szczególnie miasta takiej wielkości, jak Kielce, nie da się uniknąć procedowania spraw, które dotyczą osób nam znajomych. Mieszkańcy bardzo często kierują swoje postulaty do radnych, których znają osobiście. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, nieetycznego i niewłaściwego" - przekonywała. Zdaniem Zapały sprawa miała podtekst polityczny, ponieważ jest przedstawicielką kieleckiego środowiska LGBT, organizowała w mieście marsz równości, strajki kobiet oraz uczestniczyła w protestach przeciwko zmianom w sądownictwie. Nieprawomocny wyrok w sprawie ma zapaść 5 sierpnia. Prokuratura 10 czerwca 2020 roku postawiła Zapale zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Miało się to dziać "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby". Z ustaleń prokuratury wynika, że radna, dysponując z racji pełnionej funkcji wiedzą o działkach stanowiących własność gminy, była osobiście zaangażowana w zapewnienie inwestorowi pozytywnego zaopiniowania wniosku o dzierżawę działki w trybie bezprzetargowym. Sprawa wyszła na jaw w lipcu 2019 roku podczas sesji kieleckiej Rady Miasta. W porządku obrad miała znaleźć się uchwała w sprawie dzierżawy działki przy ulicy Okrzei. Prywatny inwestor chciał na niej stworzyć komorę normobaryczną do zabiegów rehabilitacyjnych. Działka miała zostać wydzierżawiona na 30 lat w trybie bezprzetargowym. Podczas kuluarowych rozmów - w trakcie przerwy w obradach - mikrofony z sali zarejestrowały rozmowę. W jej trakcie okazało się, że nieruchomość miała zostać wydzierżawiona przedsiębiorcy, z którym związany jest szwagier radnej Zapały. Po tej informacji uchwała została zdjęta z porządku obrad. . 441 123 81 782 250 488 514 342