Nie. W Biblii czytamy, że należy modlić się jedynie do Boga, w imię Jezusa. Syn Boży powiedział swoim uczniom: „Módlcie się tedy w ten sposób: Ojcze nasz, któryś jest w niebie. Niech będzie uświęcone imię Twoje” ( Mateusza 6:9, Biblia Warszawsko-Praska ). Nigdy nie polecił uczniom modlić się do świętych, aniołów ani

Oczywiście, że można! Tylko czy jest sens? Na to pytanie można odpowiedzieć na trzy sposoby. Jeden jest czysto myślowy, drugi i trzeci są eksperymentalne. Zacznijmy od pierwszego. Załóżmy, że spotykasz wilka w lesie. Jesteś sam/sama i widzisz jego bursztynowe oczy utkwione w Tobie. Wilk jest istotą posiadającą węch czulszy od ludzkiego około stu razy. Na zapach człowieka z kolei składają się cząsteczki wszystkich związków chemicznych, jakie się z tegoż człowieka ulatniają. Pot, mocz, kał (tak, tak, wilk wyczuje to nawet jeśli by człowiek był świeżo umyty!) krew, hormony, złuszczający się naskórek, związki chemiczne w wydychanym powietrzu itp. itd. Każdy z tych zapachów składowych zanalizowany chemicznie dostarcza wielu informacji. A więc co dany człowiek jadł ostatnio i w jakiej kolejności; jak przebiega trawienie, tego co zjadł; ogólnie, jak się odżywia, a co za tym idzie, jaki prowadzi tryb życia. Inne zapachy poinformują, czy dany człowiek jest wyspany, czy jest trzeźwy, czy przyjmuje jakieś leki; dalej idąc, jaki jest stan jego zdrowia; na co choruje i o tym wie, a na co choruje jeszcze tego nieświadom; wreszcie, jaki ma nastrój, co czuje, czy się boi, czy jest spokojny, czy się cieszy, czy jest wściekły. Wilk jest w stanie ogromną część tych informacji zdobyć kilkoma pociągnięciami nosa. Oczywistym jest więc, że zwracanie się do wilka ludzkimi słowami jest niepotrzebne, bo nawet jeśli rozumiałby on tak prymitywny (bo oparty tylko na jednym przekaźniku, czyli dźwięku) sposób rozmawiania, to jedyne, czego mógłby się jeszcze dowiedzieć o człowieku to to, czy właśnie próbuje on kłamać, czy nie. Z drugiej jednak strony, choć treść naszych słów w takim spotkaniu jest nieistotna, to sam fakt mówienia ma już znaczenie – jest otwarciem się, propozycją, wyrażeniem chęci kontaktu. W tym znaczeniu modlitwa do Wilka ma sens pod warunkiem, że nie oczekujemy od Niego, że będzie przywiązywał wielką wagę do treści naszych słów. Ale dość filozofowania. Czas na eksperymentalne sprawdzenie sensowności modlitwy do Wilka. Pierwszego sposobu może użyć każdy, kto ma w domu psa. Przeprowadziłem niewielki sondaż na jednym z forów grupujących ludzi mieszkających z psami. Na 137 osób 131 odpowiedziało „zdecydowanie tak” na pytanie, czy rozmawianie z psem (pytanie nie obejmowało komend czy poleceń, ale mówienie tak, jak do człowieka) pozytywnie wpływa na więź człowiek – zwierzę, czy tą więź wzmacnia. Ja po swoich doświadczeniach, również uważam, że tak właśnie jest. Rozmawianie z psem tworzy i umacnia przyjaźń, przyjaźń innej kategorii niż jakakolwiek z tych nawiązywanych z ludźmi. Można to zaobserwować po zmianach zachowana psa. Możliwe również, że rozmowa w której rozmawiający nie rozumieją się nawzajem jest pod tym względem nawet skuteczniejsza, bo ludzie kłócą się przeważnie i obrażają na skutek tego, co zrozumieją z przemowy drugiego, a nie na skutek tego, czego nie zrozumieją. Jeśli więc mówienie do psa wzmacnia więź z nim, czemu nie miałoby tak być w przypadku wilka, i to Tego Wilka? Drugi eksperyment jest najprostszy. Zacznij się modlić do Wilka i zobacz, czy będzie jakiś skutek, dający się z faktem naszej modlitwy powiązać. Modlitwa do Wilka ma jeszcze jedną zaletę. Skoro Wilkowi nie trzeba wiele mówić to ci, którzy zechcą z Nim tworzyć więź nie muszą poświęcać nawet pięciu procent czasu, jaki ludzie potrafią tracić na przemawianie do swoich bogów, którzy nigdy, żadną więzią ani dowodem uwagi im nie odpowiedzą.

Jak długo był ksiądz w Zambii i kiedy ksiądz tam wraca? We wrześniu miną 4 lata. Wracam do Zambii na początku października. Za każdym razem gdy lecę do Polski czy do Zambii, mówię, że wracam do domu. Łatwiej chyba być w jednym miejscu trochę dłużej? Tak. Bo człowiek poznaje tych ludzi, zaprzyjaźnia się z nimi.
„Modlitwy powinny być głębokie jak ocean, a nie jak jakaś kałuża. Jehowa chce nam pomóc i chociaż wie, czego potrzebujemy, jeszcze zanim się do Niego zwrócimy, to głębokimi modlitwami pokażemy, że bardzo Mu ufamy” ​(Moises). „Modlitwa jest jak lina, której jeden koniec trzyma Jehowa, a drugi — ja. Kiedy mówię Bogu o tym, co czuję, to tak, jakbym mocniej chwytała się tej liny. Jehowa mi odpowiada i moja więź z Nim się zacieśnia” ​(Miranda). „Jeśli nie będziemy ostrożni, nasze modlitwy mogą zacząć przypominać listę życzeń. Jednak pamiętanie o tym, żeby dziękować Jehowie, pomaga nam cenić te wszystkie wspaniałe rzeczy, które nam daje, i nie koncentrować się tylko na sobie” ​(Jeremy). „Dziękowanie Jehowie pogłębia naszą wdzięczność do Niego. Pomaga też skupiać się na błogosławieństwach, a nie na problemach” ​(Shelby). Moje uszy nie mogły zamknąć się przed krzykami potępionych. Ciągle przeżywałam wszystkie te rzeczy, których doświadczyłam w tym potwornym, strasznym miejscu. W nocy przebywałam w piekle, a za dnia starałam się znaleźć właściwe sło­wa, by powiedzieć światu o tych przerażających rzeczach.
Czy żal wam ludzi w piekle? Autor Wiadomość Czy żal wam ludzi w piekle? Tak się zastanawiam - pewnie już wiele razy te pytania były zadawane, ale jak można pogodzić się z doktryną piekła wiecznego?W jakichś prywatnych objawieniach(wiem nie trzeba wierzyć) czytałam, że rzekomo Bóg ukarał kogoś w czyśćcu patrzeniem na męki piekielne bliskiej krewnej Wiem, że niby każdy sam wybiera, ale naprawdę wierzycie, że ktoś z własnej woli wskakuje w ogień wieczny? Już pisałam wcześniej ludzie wyskakiwali z górnych pięter z World Trade Center ( a strach przed wysokością to jeden z naturalnych lęków człowieka) żeby się nie spalić a tu mamy wierzyć że ktoś sam wchodzi do kociołka Jak mnie żal, a jestem pewnie średnio dobra to jak Bogu może nie być żal? So paź 20, 2018 18:45 IrciaLilith Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10Posty: 4921 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? Alus, ja jak kiedyś się nabijałam z wersji piekła z ogniem to powiedziano że to bajka dla dzieci i że każdy rozsądny człowiek wie że to metafora i chodzi o oddzielenie od na to nie poradzę że i tak w kółko o tym ogniu, co zresztą wynika z Ewangelii... _________________'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni... So paź 20, 2018 20:18 IrciaLilith Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10Posty: 4921 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? Nie wiem czemu napisałam Alus zamiast Teresse - przepraszam za ten absurdalny błąd... Chyba muszę się dziś wcześniej położyć... _________________'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni... So paź 20, 2018 20:23 Anonim (konto usunięte) Re: Czy żal wam ludzi w piekle? No cóż wielu ludzi ma wizję z ogniem(np. św. Faustyna, z innowierców- Mary Baxter, Bill Wiese, Brian Melvin, nawet pewien mnich buddyjski*) i pytanie czemu Bóg dopuszcza taki zamęt...skoro ognia by miało nie być...*Stworzono na tej podstawie Ogród w Tajlandii...Można wśród nich (scen) znaleźć sceny wyrywania grzesznikom flaków i języków, rąbania ich toporami, gotowania żywcem w wielkich kotłach czy też rozrywania na strzępy przez piekielne psy. Mimo takiego natężenia brutalności ogród ten jest popularnym miejscem pikników, które miejscowi urządzają sobie całymi rodzinami. So paź 20, 2018 20:27 Mrs_Hadley Moderator Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30Posty: 1813 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? @Teresse, masz dobre i wrażliwe serducho, wielką wiarę w drugiego człowieka i jego niezdolność do odrzucenia Boga, ale być może nie było Ci dane poznać ludzi, którzy w swej wolności odrzucają Boga? Teresse napisał(a):Jak mnie żal, a jestem pewnie średnio dobra to jak Bogu może nie być żal?KKK 1033 umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem 'piekło'» Teresse napisał(a):Jak mnie żal, a jestem pewnie średnio dobra to jak Bogu może nie być żal?Bóg pragnie zbawienia wszystkich istot, ale dał im wolność wyboru, czy chcą kochać Boga, czy jednak nie. Upadłe anioły odłączyły się od Boga, człowiek również może. Bóg nie jest zwolennikiem totalitarnego przymusu wiemy kto został potępiony, Bóg nie objawił człowiekowi nazwisk, mistycy mieli widzenia, ale nie prezentują oficjalnego stanowiska Kościoła w sprawie potępienia. Papież Jan Paweł II tłumaczył, że piekło nie powinno budzić irracjonalnego lęku, lecz być przestrogą by rozważnie korzystać z wolności. _________________Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7 So paź 20, 2018 20:30 Anonim (konto usunięte) Re: Czy żal wam ludzi w piekle? Jaka to wolność jak w alternatywie jest "wyrywanie grzesznikom flaków i języków, rąbanie ich toporami, gotowanie żywcem w wielkich kotłach czy też rozrywanie na strzępy przez piekielne psy."? So paź 20, 2018 22:50 Mrs_Hadley Moderator Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30Posty: 1813 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? Teresse napisał(a):Jaka to wolność jak w alternatywie jest "wyrywanie grzesznikom flaków i języków, rąbanie ich toporami, gotowanie żywcem w wielkich kotłach czy też rozrywanie na strzępy przez piekielne psy."?Przyjmuję oficjalne nauczanie UNK o piekle. Dlaczego wolność o której piszę, rozpatrujesz pod kątem historii mistyków? _________________Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7 So paź 20, 2018 23:22 Anonim (konto usunięte) Re: Czy żal wam ludzi w piekle? No ciężko nie uznać takiej Faustyny na przykład...Chyba że przyjąć kult Miłosierdzia, koronkę i obraz a jej wizję piekła odrzucić... So paź 20, 2018 23:42 Believing Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14Posty: 1494 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? Teresse napisał(a):Tak się zastanawiam - pewnie już wiele razy te pytania były zadawane, ale jak można pogodzić się z doktryną piekła wiecznego?Teresse, jakiś czas temu, Papież Franciszek stwierdził, że piekło nie istnieje. Czym wzbudził spore napisał(a):a jak kiedyś się nabijałam z wersji piekła z ogniem to powiedziano że to bajka dla dzieci i że każdy rozsądny człowiek wie że to metafora i chodzi o oddzielenie od napisał(a):Nic na to nie poradzę że i tak w kółko o tym ogniu, co zresztą wynika z Ewangelii...Z wielu świętych ksiąg wynika wiele może warto skupić się na tym co mówi Jezus?A On mówi o szatanie i o wewnętrznej walce napisał(a):Bóg pragnie zbawienia wszystkich istot, ale dał im wolność wyboru, czy chcą kochać Boga, czy jednak Bóg pragnie zbawienia wszystkich istot, to nie stawia żadnych warunków, w imię wolności stawiał warunki, to jakimiż okrutnym byłby bogiem? Można kochać rodziców i być nieposłusznym dzieckiem. Jak myślisz, czy rodzić przestanie kochać krnąbrne dziecko? Odrzuciłbyś własne dziecko?A co dopiero Bóg, który jest miłosierną o "Synu marnotrawnym" jest tu najlepszym dowodem - jeśli opieramy się wyłącznie o Biblię i jej napisał(a):Jaka to wolność jak w alternatywie jest "wyrywanie grzesznikom flaków i języków, rąbanie ich toporami, gotowanie żywcem w wielkich kotłach czy też rozrywanie na strzępy przez piekielne psy."?Ale to już miało miejsce w historii świata i się pokusić o założenie, że wszelkie dążenie jednego człowieka/grupy ludzi/religii do dominacji nad drugim człowiekiem/grupą ludzi/religii, prowadzi do patologii i kaźni. Ta sytuacja trwa od lat, wieków...Świat pełen chciwości można nazwać napisał(a):No ciężko nie uznać takiej Faustyny na przykład...Chyba że przyjąć kult Miłosierdzia, koronkę i obraz a jej wizję piekła odrzucić...Ciężko nie uznać za przykład Franciszka z Asyżu, Ignacego Loyoli, Małej Arabki, Bakhity. I mam na myśli ich życie i drogę, w odnajdywaniu Boga dla swojego dalej, Maria Magdalena, Maria - matka Jezusa, Józef - jego ojciec. Oni też odnajdywali swoją drogę ku Bogu. A jak zapewne wiesz, łączyły ich wspólne żydowskie korzenie, których się nie wyrzekli, przestrzegając Prawo do końca swych dni. Teresse, każdy z nas, jeśli chce, pragnie, odnajdzie swoją drogę do Boga. A droga do Boga, to nie religijność. _________________"Informacja i wiedza - oto dwie waluty, które nigdy nie wyjdą z obiegu." Neil Gaiman N paź 21, 2018 8:08 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? IrciaLilith napisał(a):Alus, ja jak kiedyś się nabijałam z wersji piekła z ogniem to powiedziano że to bajka dla dzieci i że każdy rozsądny człowiek wie że to metafora i chodzi o oddzielenie od na to nie poradzę że i tak w kółko o tym ogniu, co zresztą wynika z Ewangelii...Bo jak fizycznemu, materialnemu człowiekowi ukazać cierpienie duszy jak nie w formie materialnej - czyli to pojmuję, bo sama doświadczyłam snu o piekle - potworność rozpaczy, opuszczenie, beznadziei, namacalnego wszechobecnego smutku, paliło jak ogień.......zresztą, ja nie potrafię, sądzę, że ani chyba nikt z żyjących doświadczających wizji piekła, nie zdoła w ludzkich słowach ująć całej istoty tego napisał(a):Teresse, jakiś czas temu, Papież Franciszek stwierdził, że piekło nie istnieje. Czym wzbudził spore słyszał taką wypowiedzieć 94 letni redaktor włoskiej gazety ... N paź 21, 2018 8:40 Małgosiaa Moderator Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40Posty: 8729 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? Believing napisał(a):Jeśli Bóg pragnie zbawienia wszystkich istot, to nie stawia żadnych warunków, w imię wolności stawiał warunki, to jakimiż okrutnym byłby bogiem?Warunek jest jeden: przykazanie kochać rodziców i być nieposłusznym dzieckiem. Jak myślisz, czy rodzić przestanie kochać krnąbrne dziecko? Odrzuciłbyś własne dziecko?A co dopiero Bóg, który jest miłosierną o "Synu marnotrawnym" jest tu najlepszym dowodem - jeśli opieramy się wyłącznie o Biblię i jej wyrażasz się nieprecyzyjnie i możesz być źle rozumiany, albo źle rozumiesz przypowieść o synu marnotrawnym. Ojciec kochał, czekał, ale na siłę nie ciągnął syna do domu. Gdyby syn sam nie wrócił, pozostałby jako sługa pasący świnie. Tak samo Bóg kocha i czeka na powrót. Jeśli człowiek nie wróci do Boga, sam skazuje się na piekło. _________________Pomoc dla UKRAINY N paź 21, 2018 9:18 Believing Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14Posty: 1494 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? Małgosiaa napisał(a):Believing napisał(a):Jeśli Bóg pragnie zbawienia wszystkich istot, to nie stawia żadnych warunków, w imię wolności stawiał warunki, to jakimiż okrutnym byłby bogiem?Warunek jest jeden: przykazanie kochać rodziców i być nieposłusznym dzieckiem. Jak myślisz, czy rodzić przestanie kochać krnąbrne dziecko? Odrzuciłbyś własne dziecko?A co dopiero Bóg, który jest miłosierną o "Synu marnotrawnym" jest tu najlepszym dowodem - jeśli opieramy się wyłącznie o Biblię i jej wyrażasz się nieprecyzyjnie i możesz być źle rozumiany, albo źle rozumiesz przypowieść o synu marnotrawnym. Ojciec kochał, czekał, ale na siłę nie ciągnął syna do domu. Gdyby syn sam nie wrócił, pozostałby jako sługa pasący świnie. Tak samo Bóg kocha i czeka na powrót. Jeśli człowiek nie wróci do Boga, sam skazuje się na - BInnymi słowy: czy rodzice nie kochają dzieci miłością bezwarunkową?Jeśli nie, to jaka to jest "miłość"? _________________"Informacja i wiedza - oto dwie waluty, które nigdy nie wyjdą z obiegu." Neil Gaiman N paź 21, 2018 9:27 Małgosiaa Moderator Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40Posty: 8729 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? No, to "jeśli" wzbudza wątpliwości , ale ok, nieporozumienie wyjaśnione _________________Pomoc dla UKRAINY N paź 21, 2018 9:43 IrciaLilith Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10Posty: 4921 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? [ciach... dział dla chrześcijan. M.] _________________'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni... N paź 21, 2018 12:22 Quinque Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17Posty: 2877 Re: Czy żal wam ludzi w piekle? @up po pierwsze to dział dla chrześcijan/osób wierzących Słuszna uwaga.[ciach... odpowiedź na ciach. M] _________________"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum" N paź 21, 2018 12:50 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Michałowice k. Krakowa, 5 stycznia 2021r. godz. 5:39 Przekaz nr 1029 Proszę o znaki – znaki otrzymałem. Jezus Chrystus. Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu. Nie bój się
FORUM MIŁOŚNIKÓW PISMA ŚWIĘTEGO TWOJE SŁOWO JEST PRAWDĄ (JANA 17:17) Dlaczego nie można modlić się za zmarłych. Autor Wiadomość Listek VIP Potwierdzenie wizualne: 2015 Pomógł: 581 razyDołączył: 11 Sie 2014Posty: 2615 Poziom: 40 HP: 401/5017 8% MP: 2395/2395 100% EXP: 154/168 91% Wysłany: 2016-01-22, 22:10 Dlaczego nie można modlić się za zmarłych. Cytat: Duch, dusza. Biblia używa słowa „dusza” lub „duch” w odniesieniu do człowieka aż 1642 razy! Jednak ani razu nie znajdziemy przy nim przymiotnika „nieśmiertelny” czy „wieczny”. W całym Piśmie Świętym słowo „nieśmiertelność” (gr. athanasia) występuje tylko dwukrotnie!(1) Za pierwszym razem mowa, że tylko Bóg posiada nieśmiertelność ( a za drugim, że nieśmiertelność stanie się udziałem sprawiedliwych przy zmartwychwstaniu ( Śmierć przyszła na świat w rezultacie nieposłuszeństwa. Bóg powiedział: „Z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz” ( a dosłownie: „umierając umrzesz”. Nieposłuszeństwo było początkiem procesu umierania. Ludzie przeszli ze stanu, w którym nie musieli umierać w stan, gdzie każdy dzień jest krokiem ku śmierci. Pismo Święte naucza, że człowiek składa się z ciała, psychiki i ducha ( Słowo „duch” (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) znaczy „oddech”.(2) Ten oddech życia („duch”) powraca do Stwórcy, „który go dał” ( Ciało obraca się w proch ( zaś „dusza” (hebr. nefesz, gr. psyche), to po prostu osoba (psychika),(3) na którą składa się: umysł, uczucia i wola: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia [ruah]. Wtedy stał się człowiek istotą [nefesz] żywą ( W solidnie rzetelnie opracowanej Encyklopedii Biblii tak czytamy o biblijnym znaczeniu słowa „dusza”: „Biblia postrzega istotę ludzką jako jedność. Nie mówi o nieśmiertelnej ‚duszy’ zamkniętej w przemijającym, grzesznym ciele. To była grecka idea, choć przez stulecia wyznawało ją także wielu chrześcijan. Kiedy czytamy słowo ‚dusza’ w Starym Testamencie, oznacza ono całą osobę. Kiedy psalmista mówi: ‚Chwal duszo moja Pana’ ( nawołuje on, by odpowiedziała Bogu cała jego osoba. Nowy Testament używa słowa ‚dusza’ podobnie. Jest to słowo, które pokazuje, że ludzie to nie tylko ciało i kości: mają oni umysł, wolę i osobowość.”(4) Czy powracający do Boga duch (hebr. ruah, neszmah, gr. pneuma) to nieśmiertelna dusza? Nie, skoro wraca do Niego oddech każdej istoty – dobrej i złej, świętego i niezbożnego: „Ten sam los spotyka sprawiedliwego, jak i złoczyńcę” ( Tchnienie to mają wszystkie żywe istoty. W opisie potopu czytamy: „I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi: ptactwo, bydło i dzikie zwierzęta, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, i wszyscy ludzie. Wszystko, co miało w nozdrzach tchnienie życia [neszmah]” ( Do Pana powraca duch życia zarówno człowieka, jak zwierzęcia: „Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam… Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” ( Śmierć jest odwrotnością procesu stworzenia. Kiedy oddech życia wraca do Boga, ciało zamienia się w pierwiastki ziemi, a psychika (umysł, emocje, wola) zanika. Tak jak człowiek nie istniał przed aktem stworzenia, tak przestaje istnieć po śmierci, dopóki Bóg go nie wskrzesi. Jezus powiedział: „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” ( Biblia nie podziela przekonania, że dobrzy ludzie jeszcze przed zmartwychwstaniem idą do nieba i tam sławią Boga.(5) Przeciwnie, mówi: „Po śmierci nie pamięta się o Tobie, a w krainie umarłych, któż cię wysławiać będzie?” ( „To nie umarli chwalą Pana” ( Pismo Święte uczy, że zbawieni znajdą się w niebie, ale dopiero po zmartwychwstaniu ( Teolog, a zarazem arcybiskup Canterbury, William Temple napisał: „Człowiek nie jest nieśmiertelny z natury; może otrzymać nieśmiertelność przez zmartwychwstanie, jeśli je przyjmie od Boga na Jego warunkach.”(6) Pan Jezus powiedział: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie cię raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle”(7) ( Jeśli dusza byłaby nieśmiertelna, czy Bóg mógłby zniszczyć ją w ogniu razem z ciałem? Powyższy tekst pokazuje, że dusze niezbawionych będą zniszczone wraz z ich ciałami w ogniu po sądzie ostatecznym. Nauka o nieśmiertelnej duszy jest kłamstwem zbuntowanej istoty, która chce dowieść, że stworzenie może mieć nieśmiertelność niezależnie od Stwórcy. Słowo Boże uczy czegoś innego: „Kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia” ( Nieśmiertelność można otrzymać tylko za sprawą Jezusa, który swoją śmiercią „żywot i nieśmiertelność na jaźń wywiódł” ( Stanie się to podczas zmartwychwstania: _________________Bóg jest wciąż taki sam i się nie zmienia. Poziom: 97 HP: 88471/88471 100% MP: 0/42228 0% EXP: 198/1408 14% Wysłany: 2016-01-23, 10:38 Listek duch to nie to samo co oddech, a oddech to nie to samo co energia życia, choć wszystko jest ze sobą powiązane. I oczywiście dusza to nie duch. _____________________________________ bartek212701 VIP Potwierdzenie wizualne: 27 Pomógł: 1006 razyWiek: 30 Dołączył: 19 Mar 2013Posty: 5715 Poziom: 54 HP: 1936/12102 16% MP: 5158/5778 89% EXP: 10/317 3% Wysłany: 2016-01-23, 10:40 Nie można modlić się do umarłych, bo po pierwsze: nie słysza nas, po drugie: możemy przywołać demony, które objawią się pod postacią bliskich nam, albo usłyszymy ich głos. _________________Efez. 5:17. Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska "Piękno sceny kuszenia można dostrzec tylko wtedy, gdy zamknie się ją w umyśle Chrystusa" Jaaqob NIEBO - Chrześcijanie tyle mówią o niebie, ponieważ Nowy Testament głosi niebo jako nadzieję dla wierzących (1 Piotra 1:4; Kolosan 1:5; Hebrajczyków 3:1). Mówienie o niebie nie wyklucza wiary w życie na ziemi, ponieważ niebo jest tam, gdzie jest Bóg. Gdy Bóg zstąpi między ludzi i zamieszka wśród nich, to tam będzie też niebo (Objawienie 21:1-5). Wielu komentatorów uważa, że niebo i ziemia staną się jednym. nike Administrator Potwierdzenie wizualne: 125 Pomogła: 1272 razyDołączyła: 13 Sty 2013Posty: 11866 Poziom: 68 HP: 8605/25311 34% MP: 0/12085 0% EXP: 344/546 63% Wysłany: 2016-01-23, 11:40 Cytat: Dlaczego nie można modlić się za zmarłych. Modlitwa za zmarłych nic nie pomoże zmarłemu, bo w grobie nie ma żadnej przemiany, ani czucia. Koh 9:10 bg "Wszystko, co przedsięweźmie ręka twoja do czynienia, czyń według możności twojej, albowiem niema żadnej pracy, ani myśli, ani umiejętności, ani mądrości w grobie, do którego ty idziesz." _________________שים לב במי אתה בוטח patrz komu ufasz ! mile pozdrowionka nike. Poziom: 97 HP: 88471/88471 100% MP: 0/42228 0% EXP: 198/1408 14% Wysłany: 2016-01-23, 12:05 oczywiście, że nie ma sensu modlitwa za zmarłych. Nie mniej duch to nie dusza, duch to nie oddech i oddech to nie energia życia. ______________________________________ Krystian VIPChrystianin Potwierdzenie wizualne: 1473 Pomógł: 794 razyWiek: 49 Dołączył: 12 Kwi 2013Posty: 6560 Poziom: 56 HP: 2573/13546 19% MP: 3640/6468 56% EXP: 208/344 60% Wysłany: 2016-01-23, 12:24 Dawid pościł i modlił się do Boga Prawdziwego jak jego dziecko, jeszcze żyło. Gdy zmarło dał sobie spokój, ponieważ wiedział, że to nie ma już sensu. on odpowiedział: Dopóki dziecię żyło, pościłem i płakałem, gdyż myślałem sobie: Kto wie? Może Pan zlituje się nade mną i dziecię będzie żyło? (23) Teraz zaś, gdy zmarło, po cóż mam pościć? Czy mogę je jeszcze przywrócić życiu? To ja pójdę za nim, a nie ono powróci do mnie _________________Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Jana 3:16 Listek VIP Potwierdzenie wizualne: 2015 Pomógł: 581 razyDołączył: 11 Sie 2014Posty: 2615 Poziom: 40 HP: 401/5017 8% MP: 2395/2395 100% EXP: 154/168 91% Wysłany: 2016-01-24, 11:43 napisał/a: duch to nie dusza, duch to nie oddech i oddech to nie energia życia. Racja. 1Kor 15:45 bpd "Jak też napisano: Pierwszy [człowiek], Adam, [stał się, by być duszą żyjącą], ostatni Adam — by być duchem ożywiającym." Pierwszy Adam stworzony z gliny otrzymał dech życia w swoje nozdrza i stał się duszą żyjącą. Ostatni Adam otrzymał ducha ożywiającego od Boga i powstał z martwych. 1Kor 6:14 bug "A Bóg i Pana wskrzesił, i nas wskrzesi swoją mocą." _________________Bóg jest wciąż taki sam i się nie zmienia. Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Kiedy mamy się modlić. Tłumaczenie, że modlę się całym swoim życiem, pracą i wszystkim, co robię, może łatwo doprowadzić do oszukiwania samego siebie i do faktycznego zaniku modlitwy. Pytanie o to, kiedy mamy się modlić, może dotyczyć trudności wygospodarowania stosownego czasu w sytuacji przeciążenia obowiązkami.
Modlitwa za dusze w piekle. Autor Wiadomość zbanowany na stałe Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 20:34Posty: 93Lokalizacja: tłumacz Re: Modlitwa za dusze w piekle. "Kto modli się za zmarłych, uważa, że śmierć nie przypieczętowuje losu człowiekaW Ewangelii Łukasza 16:19-31 Pan Jezus mówi o dwóch ludziach, którzy odeszli do wieczności. Podobnie jak dwaj złoczyńcy na krzyżu, jeden z nich w drodze do piekła znalazł się w hadesie, a drugi w drodze do nieba znalazł się w raju. Na podstawie tego, tak bardzo przejrzystego tekstu, możemy sformułować dwa pierwsze, po śmierci ludzie nie mogą przejść z jednego miejsca na drugie. Ich los został postanowiony, a ich miejsce ustalone. Oto słowa, które mówią o tym nieprzyjemnym fakcie: I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić (w. 26). Po śmierci nie ma tak zwanej drugiej drugie, tylko w tym życiu ludzie mają możliwość ułożyć swoje stosunki z Bogiem. Zostało to objawione w słowach: Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz (w. 25). Inny tekst, pouczający o tym samym, powiada: Oto teraz czas łaski, oto teraz czas zbawienia (2 Kor 6:2). Prawda ta jest w zgodzie z całą Ewangelią. Sam Jezus miał to na uwadze, gdy powiedział: Czy nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a nadejdzie żniwo? Otóż mówię wam: Podnieście oczy swoje i spójrzcie na pola, że już są dojrzałe do żniwa (J 4:35). Każdy tekst Pisma zachęca czytelnika do pracy, ponieważ czasu jest mało. Proponowane człowiekowi możliwości wkrótce się skończą. Gdyby śmierć nie zamykała tych możliwości, to po co się śpieszyć?" Śr wrz 01, 2010 12:07 KadoshAdonai zbanowany na stałe Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 20:34Posty: 93Lokalizacja: tłumacz Re: Modlitwa za dusze w piekle. Każdy chrześcijanin, który modli się za tych, którzy odeszli, poddaje w wątpliwość dokonane przez Chrystusa dzieło zbawienia. Chrystus zaproponował przebaczenie grzechów na podstawie dokonanego przez siebie dzieła na Golgocie. Przed swoją śmiercią powiedział: „Wykonało się”. Gdy ludzie zaufali Jego zbawieniu, otrzymali pełne przebaczenie i życie wieczne, które nie ma ograniczenia. Żadne ich uczynki czy czyjeś modlitwy nie mogą niczego dodać do ich „daru życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”. Jeżeli umierają w Chrystusie, nie potrzebują niczyich modlitw. Jeżeli umierają jako niezbawieni, poza Chrystusem, wtedy nie pomogą im żadne modlitwy. Śr wrz 01, 2010 12:08 Anonim (konto usunięte) Re: Modlitwa za dusze w piekle. KadoshAdonai napisał(a):Każdy chrześcijanin, który modli się za tych, którzy odeszli, poddaje w wątpliwość dokonane przez Chrystusa dzieło jakiś nowy kanon ustaliłeś?? Wstyd się przyznać, ale nigdy o nim nie słyszałem. Śr wrz 01, 2010 13:08 Elbrus Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07Posty: 8227 Re: Modlitwa za dusze w piekle. Kamyk napisał(a):AntoniuszElfHumback napisał(a):w ostateczności jeżeli się nie nawrócą będa przeżywali piekielne męki ale tylko te duchowe ,piekło to nie jakieś wybujałe tortury ale stan duchowego odłączenia od Boga i stan utęsknienia za jego przyjdzie chęć wydania posłuszeństwa Bogu on sam to dostrzeże i wyciągnie człowieka z tam wiecznie przebywać nie Piekło jest stanem ostatecznymSkoro takie stwierdzenie nie jest tylko zwykłym błądzeniem a już herezją, todlaczego nie zostało ono oficjalnie potępione przez Kościół(bo chyba nie jest to sprzeczne z jakimiś konkretnymi prawdami wiary, a tym bardziej dogmatami). _________________The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him.(Proverbs 18:17)Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.(Weatherby Swann)Ciemny lut to skupi.(Bardzo Wielki Elektronik) Śr wrz 01, 2010 14:01 nedzna Dołączył(a): N cze 13, 2010 9:38Posty: 129 Re: Modlitwa za dusze w piekle. Co to za jakieś totalne bzdury? Piekło JEST stanem ostatecznym - nigdy ttam człowiek nie będzie żałował ! Gdyby tak było, to nie możnaby takiego miejsca nazwać Piekłem!To tak jakby z Nieba tez mozna 'wyleciec' bo jak Bog dostrzeze nieposluszentwo dusz tam znajdujacych sie...Ech, szkoda Niebo i Pieklo trwa za to pierwsze pytanie, ale naprawdę... czegoś takiego jeszcze nie słyszałam. Śr wrz 01, 2010 15:40 nedzna Dołączył(a): N cze 13, 2010 9:38Posty: 129 Re: Modlitwa za dusze w piekle. O i jeszcze słowa św. Pawła o duszach potępionych: „Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego" (2 Tes 1,9).Poza tym - jak za życia nie chciałeś być z Bogiem, nienawidziłeś Go - to Pan Bóg nie zmusza Cię do tego ani za życia ani również po śmierci. Idziesz tam, gdzie chciałeś być - Piekło. Człowiek ma wiele szans podczas ziemskiej wędrówki nawrócić się i porzucić swoją starą drogę - dzieki światłu i natchnieniom Ducha Świętego. Ale skoro i to się ignorowało... Śr wrz 01, 2010 15:48 Anonim (konto usunięte) Jan Paweł II nigdy nie powiedział wprost, że piekło jest takie, jak sobie co poniektórzy tu wyobrażają. Uważał, że "potępienie wieczne jest z pewnością zapowiedziane w Ewangelii. O ile jest ono jednak realizowane w życiu pozagrobowym? To ostatecznie wielka tajemnica. Nie da się jednak zapomnieć, że Bóg "pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy [1Tym 2:4]""Karol Wojtyła: Przekroczyć próg nadziei. KUL, 2005Żeby było śmieszniej, dwaj współcześni nam papieże różnią się lekko w swoich wizjach piekła. O ile JPII przychylał się raczej do twierdzenia, że piekło jest stanem ducha polegającym na odłączeniu od Boga: "Piekło oznacza nie tyle miejsce, co raczej wskazuje na sytuację, w jakiej znajduje się człowiek, który w sposób wolny i ostateczny oddala się od Boga, źródła życia i radości." tyle Benedykt XVI skłania się raczej ku teorii, iż ognie piekielne są całkiem namacalne. bądź tu człowieku mądry...Tak czy siak, radziłbym przyhamować krzyki o herezji, skoro Kościół jest dość ostrożny w formułowaniu takich ostatecznych sądów. Śr wrz 01, 2010 16:13 KadoshAdonai zbanowany na stałe Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 20:34Posty: 93Lokalizacja: tłumacz Re: Modlitwa za dusze w piekle. Piekło jest nie do pozazdroszczenia i niezależnie kto co powiedział Biblia mówi jednoznacznie ,że nie można zmienić wydanego przez Boga wyroku bo powtarzam to nie jest koncert życzeń kółka różańcowego , a Bóg nie jest starym słabym leciwym Panockiem co to się poddaje pod głosowanie bo się kto się ktos pomodli do lub za zmarłych Śr wrz 01, 2010 17:34 jo_tka Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19Posty: 12722 Re: Modlitwa za dusze w piekle. Ech. Piekło jest stanem ostatecznym i Kościół sformułował to bardzo wyraźnie. Dla złych duchów, ponieważ ich decyzja odłączenia od Boga jest trwała. Dla ludzi, którzy nie nawrócili się przed że twierdząc to co powyżej Kościół uparcie modli się o zbawienie wszystkich ludzi i o żadnym człowieku (personalnie) nie powiedział i nie powie, że został potępiony. Każdy ma szansę się nawrócić, choćby w ostatnim ułamku sekundy. A jeśli tak, to można mieć nadzieję (w żadnym wypadku nie pewność), że nikt z ludzi w wiecznym oddaleniu od Boga nie pozostanie. _________________Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony Śr wrz 01, 2010 18:17 Anonim (konto usunięte) Re: Modlitwa za dusze w piekle. jo_tka napisał(a):Ech. Piekło jest stanem ostatecznym i Kościół sformułował to bardzo wyraźnie. Czyli gdzie? Można prosić źródło? Śr wrz 01, 2010 18:43 jo_tka Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19Posty: 12722 Re: Modlitwa za dusze w piekle. Synod konstantynopolski - przeciw orygenistom (543 r.)Kan. 9Jeśli ktoś twierdzi lub sądzi, że kara szatanów i złych ludzi jest tymczasowa i że kiedyś nastąpi jej koniec, czyli że nastąpi "apokatastaza" dla diabłów i bezbożnych ludzi - nbw. (niech będzie wyłączony).Na podstawie Breviarium fidei. _________________Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony Śr wrz 01, 2010 18:54 Anonim (konto usunięte) Re: Modlitwa za dusze w piekle. Cytuj:1033 Nie możemy być zjednoczeni z Bogiem, jeśli nie wybieramy w sposób dobrowolny Jego miłości. Nie możemy jednak kochać Boga, jeśli grzeszymy ciężko przeciw Niemu, przeciw naszemu bliźniemu lub przeciw nam samym: "Kto... nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego" (1 J 3, 14 c-15). Nasz Pan ostrzega nas, że zostaniemy od Niego oddzieleni, jeśli nie wyjdziemy naprzeciw ważnym potrzebom ubogich i maluczkich, którzy są Jego braćmi . Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem "piekło".1034 Jezus często mówi o "gehennie ognia nieugaszonego" , przeznaczonej dla tych, którzy do końca swego życia odrzucają wiarę i nawrócenie; mogą oni zatracić w niej zarazem ciało i duszę . Jezus zapowiada z surowością, że "pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego Królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony" (Mt 13 41-42). On sam wypowie słowa potępienia: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny!" (Mt 25, 41).1035 Nauczanie Kościoła stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, "ogień wieczny" 8 . Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie. Cytuj:1056 Idąc za przykładem Chrystusa, Kościół uprzedza wiernych o "smutnej i bolesnej rzeczywistości śmierci wiecznej" , nazywanej także "piekłem".1057 Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może osiągnąć życie i szczęście, dla których został stworzony i których Kościół modli się, by nikt nie ściągnął na siebie potępienia: "Panie, nie dozwól mi nigdy odłączyć się od Ciebie". Jeżeli jest prawdą, że nikt nie może zbawić sam siebie, to jest również prawdą, że Bóg "pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni" (1 Tm 2, 4), i że "u Boga wszystko jest możliwe" (Mt 19, 26).KKK Śr wrz 01, 2010 18:55 Anonim (konto usunięte) Re: Modlitwa za dusze w piekle. jo_tka napisał(a):Synod konstantynopolski - przeciw orygenistom (543 r.)No, to niezupełnie tak było: ... to średnie źródło, ale nawet tam czytamy o apokatastazie:"W chrześcijaństwie nauka ta rozwinięta została przede wszystkim w patrystyce greckiej (św. Grzegorz z Nyssy) i cechował ją radykalizm w sformułowaniu powszechności zbawienia, co oznaczało, że potępieni, a nawet Szatan, mają zostać zbawieni. Wielu ekspertów uważa, że Sobór konstantynopolitański II potępił w 553 roku pogląd, że zbawienie wszystkich stworzeń jest rzeczą pewną; wielu historyków jest jednak przeciwnego zdania, a większość jest niezdecydowana. Faktem jest, że Sobór został zwołany w zupełnie innej sprawie (w celu rozstrzygnięcia kwestii monofizytyzmu - trîa kephálaia). Wiadomo, że dekrety soborowe dotyczące monofizytyzmu zostały przedłożone papieżowi do zatwierdzenia; natomiast o zatwierdzeniu przez papieża potępienia apokatastazy w jakiejkolwiek formie nic nie wiadomo." Śr wrz 01, 2010 19:30 Silva Dołączył(a): Wt wrz 01, 2009 14:28Posty: 1680 Re: Modlitwa za dusze w piekle. No właśnie, z tym synodem konstantynopolitańskim sprawa była skomplikowana, akurat Orygenesa potępiono tam razem z "trzema rozdziałami" (Orygenes, Teodoret z Cyru i Ibas z Edessy jako trzech herezjarchów) tak trochę "przy okazji" - był to środek do poradzenia sobie z herezją monofizytyzmu. Zresztą, środek niezbyt skuteczny. Niemniej sobór pozostaje ważny chociaż ustalono na nim głupoty, a Orygenes, mimo że genialny teolog i wyznawca - wolałabym potwierdzanie potępienia apokatastazy pochodzące z jakiegoś innego źródła. _________________"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł." (1 Kor 10, 12) Śr wrz 01, 2010 20:35 Anonim (konto usunięte) Re: Modlitwa za dusze w piekle. Silva napisał(a):Jednakoż wolałabym potwierdzanie potępienia apokatastazy pochodzące z jakiegoś innego Ja też wolałbym coś więcej, niż sobory. Ale, zdaje się, nie ma. A to zbyt wiarygodne nie jest. W artykule z magazynu Ekumenizm, do którego linka podałem wyżej czytamy na przykład:"Oficjalny pogląd na tę kwestię został wyrażony przez Kościół zachodni na soborze florenckim w 1439 r., na którym to wydano orzeczenie, iż nikt poza Kościołem katolickim, „ani poganin, ani Żyd czy też ktokolwiek, kto się odłączył od wspólnoty, nie dostąpi życia wiecznego, lecz przeciwnie, pójdzie prosto w ogień wieczny zgotowany mu przez diabła i jego upadłe anioły, jeśli przed zgonem swoim nie przystąpi do Kościoła katolickiego”."A, jak wiadomo, z tej konretnej nauki synodowej, Kościół całkiem niedawno jakoś dyskretnie się wycofał..."Sobór (zdaje się Trydencki, ale śpiący jestem, może ktoś lepiej doczyta) poszedł w tym kierunku, choć nie tak daleko. Przypomniawszy, iż Chrystus zbawia w ustanowionym w tym celu Kościele, którego świadome odrzucenie w tej roli byłoby wyrzekaniem się zbawienia, określił stopnie związku ludzi z Kościołem. Wcieleni doń w pełni (katolicy) nie dostąpią jednak zbawienia, jeśli należąc "ciałem" nie trwają w miłości. Z pozostałymi chrześcijanami Kościół jest "związany z licznych powodów" (Biblia, podstawowe prawdy, życie z wiary, sakramenty). Także ci, "którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do Ludu Bożego" - przede wszystkim żydzi, także muzułmanie, ale i ci, "którzy szukają nieznanego Boga po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń". Jeśli bez własnej winy nie znają Ewangelii i Kościoła, szczerze poszukują Boga i starają się pełnić Jego wolę, poznaną w nakazach sumienia, "mogą osiągnąć wieczne zbawienie". Nie są pozbawieni tej szansy nawet ci, którzy bez własnej winy nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują żyć uczciwie. "Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra i prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do Ewangelii" (LG 14-16, por. NA 2-4)"Serwis Opoka: ... Śr wrz 01, 2010 21:14 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
. 549 612 205 525 396 551 716 163

czy można się modlić za ludzi w piekle