§Z - ZWIERZĘTA mogą być przykładem.. mogą nas wiele nauczyć.. wzruszać i rozbawiać. Mnie szczególnie lubią psy różnej maści. Osobiście lubię oglądać małpy. Bierze się to chyba stąd, że im lepiej poznaję ludzi tym bardziej skłaniam się ku małpom :-)) §Ż - ŻYCIE to wyścig. W tym wyścigu każdy chciałby brać
Czy też uważasz, psa za swojego najlepszego przyjaciela?Wiele razy słyszeliśmy frazę pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Być może stosujesz się również do wyrażenia “im więcej poznaję mężczyzn, tym bardziej kocham swojego psa.” Niektórzy ludzie dają nam wiele powodów, by jednak preferować z tych powodów jest nadużywanie siły czy agresji i złe traktowanie zwierząt. Jednak prawdą jest również, że wyrażenia te mogą stracić pierwotny sens, gdy powtarzane są tak często. Tak więc zastanówmy się czy rzeczywiście „pies jest najlepszym przyjacielem?”Skąd się wzięło zdanie „Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka”?Ale skąd pochodzi słynne powiedzenie „pies jest najlepszym przyjacielem człowieka”? Wielu uważa, że jest to anonimowe wyrażenie, które rozprzestrzeniło się na przestrzeni wielu lat. Jednak w rzeczywistości zostało faktycznie powiedziane podczas rozprawy sądowej przeprowadzonej w stanie Missouri, USA, w 1870 ta zaczęła się w Stanach Zjednoczonych. Adwokat George Graham Vest użył tych słów jako swego ostatniego oskarżenia. Został wynajęty przez osobę, której pies, nazwany Old Drum, został zabity przez sąsiedniego przemówienie, które zostało nazwane “Pochwała Psów”, zawiera wiele argumentów, których ludzie używają do dzisiaj, aby wyjaśnić, dlaczego uważają psy za najlepszych przyjaciół jest taka, że adwokat był tak przekonujący swoją historią, że udało mu się skazać mordercę psa Old Drum, by zapłacił grzywnę w wysokości aż 550 dolarów, zamiast 150 dolarów, które przewidywały prawo do tego rodzaju tych czasach kwota ta była znacznym uszczerbkiem w budżecie. W dodatku poszkodowanemu czworonogowi wzniesiono pomnik pamiątkowy tuż przed budynkiem Sądu Najwyższego Missouri, gdzie do dziś można odczytać fragmenty przemówienia prawnika. “Jedynym absolutnym, bezinteresownym przyjacielem jakiego człowiek może mieć w tym egoistycznym świecie – tym, który nigdy go nie opuści, tym, który nigdy nie udowodni, że jest niewdzięczny lub zdradziecki – jest jego własny pies”. -George Graham Vest- Przyjaźń człowieka i psa, która przeszła długą drogęPsy towarzyszą człowiekowi od przeszło 40 000 lat, jak wskazują najnowsze odkrycia naukowe. Minęło wiele lat od czasu, gdy pierwsze wilki zostały udomowione, aż do dnia dzisiejszego. Ludzie używają i wykorzystują psy zarówno dla szlachetnych, jak i niestety nikczemnych działań. Lista jest długa i nie ma potrzeby, aby o niej tu dnia w dziejach ludzkości odkryliśmy, że te zwierzęta były również świetne jako zwierzęta domowe. Tak więc psy stały się częścią naszych rodzin i społeczności. Dlatego mówimy, że są naszymi najlepszymi przyjaciółmi. Istnieje wiele dowodów takiego stanu przykład: Ich bezwarunkowa lojalność wobec człowieka Ich ciągłe okazywanie uczuć Psy nie dyskryminują nas ani nie kpią z naszych wad Nie oceniają nas ani nie kwestionują naszych błędów Nie trzymają urazy, jeśli czasami potraktujemy je niewłaściwie Psy i ludzie jako przyjacieleAby potwierdzić naszą tezę skłaniamy się ku refleksji, że psy spełniają wszelkie warunki jakie postawilibyśmy ludzkiemu przyjacielowi! Pies może dalej obdarzać nas swoim uczuciem, nawet jeśli wiemy, że popełniliśmy poważny błąd w kontaktach w najlepszym wypadku, ten wierny i wspaniały ludzki przyjaciel pomoże nam dostrzec, co zrobiliśmy źle i jak naprawić powstałe może fakt, że psy nie chowają do nas urazy, ma związek ze sposobem w jaki mózg psa zapamiętuje wydarzenia. Natomiast w żaden sposób nie daje nam to prawa do nadużywania jego zaufania. Jaka to by była przyjaźń, gdybyśmy pozwolili sobie źle traktować kogoś, tylko dlatego, ze nie chowa urazy?Poza tym nie powinniśmy zapominać: mimo że psy mogą być naszymi wspaniałymi przyjaciółmi, nigdy nie wolno nam popełniać błędu humanizowania ich. Nie powinieneś wierzyć, że przyjaźń z psem może zastąpić bliskie relacje z ludźmi. Jeśli dojdziemy do takiego stanu, nie tylko krzywdzimy zwierzę, ale i naszą jest najlepszym przyjacielem- naukowe wyjaśnienie kochającej relacjiZgodnie z wynikami różnych badań naukowych, sekret bliskich związków między ludźmi i psami jest wynikiem wydzielania substancji hormonalnej, zwanej nazywana jest ona “hormonem miłości”. Oksytocyna jest obecna u wszystkich ssaków i odpowiada między innymi za poczucie przywiązania. Jest to substancja obecna w mózgach i psów i ludzi za każdym razem, gdy patrzą sobie w oczy, czy przytulają świetnie, że twój pies jest twoim najlepszym przyjacielem poza gatunkiem ludzkim. Nigdy nie zapomnij słynnej frazy George’a Grahama Vesta, ponieważ stanowi ona niezwykły dowód na istnienie tej magicznej więzi!Jestem zbyt porywcza. Zbyt często i zbyt szybko się wkurzam. Nie daję ludziom dojść do słowa, kiedy chcę przekonać ich do swojego zdania. Uspokojenie się trwa u mnie za długo, a obrywa się w tym czasie bliskim mi osobom. Zbyt często pozwalam emocjom wziąć górę nade mną. Sentencje
Znowu jakiś bydlak z wiatrówką zabił mi psa. Na wsi, w woj. lubelskim. To już trzeci pies przez ostatnie 25 lat. Mimo operacji piesek nie przeżył. Konał pięć dni. Wezwana po zdarzeniu policja zachowywała się lekceważąco. Tak samo zachowała się policja w Krakowie. Dopiero pomoc pani mecenas z Krakowa, działającej pro bono, przyniosła efekt. Przyjęto zgłoszenie i podjęto pewne czynności. Mam nadzieję, że nie usłyszę już więcej od policji: „skoro to kundel, to niewielka strata”. Co ma we łbie typ, który chodzi po wsi i strzela do psów? Co myśli poza tym, że czerpie sadystyczną przyjemność z krzywdzenia zwierzęcia i ludzi, którzy są do tego zwierzęcia przywiązani? Poza tym, że jest obrzydliwym okrutnikiem i frustratem, prymitywnym chamem? Bo przecież on coś tam sobie myśli. Oto prawdopodobna rekonstrukcja owego „dyskursu”: Wałęsają się, k…, te kundle, k…, do lasu włażą, k…, zwierzynę gonią, k…, wystrzelać te śmiecie, k…, jak ktoś chce psa, to niech se go na podwórzu trzyma i pilnuje, k…., ja jestem myśliwy, k…, ja tu mam nad zwierzętami władzę i robię, k…, z nimi porządek. Pan Bóg stworzył człowieka i dał mu ziemię, żeby nad nią panował. Zwierzęta są dla człowieka i muszą człowiekowi służyć. A nie wałęsać się, k… Ze mną, k…, żartów nie ma. Się jedna z drugą miejska pinda będzie rozczulać nad pieskiem. Do roboty by się, k…, wzięła. Patrz, k…, co się robi z parszywymi kundlami. I uważaj, żeby się tobie nie dostało. Bo to jest, k…, nasz kraj i porządek, k…, musi być. Wystarczy? Każdego dnia zabijanych jest w Polsce dziesiątki psów. Dla lubieżnej przyjemności. Z czystego okrucieństwa. Pod osłoną pełnego obłudy „etosu myśliwskiego”, który opiera się na wulgarnym kontrakcie: popracujemy dla dobrostanu lasu, a za to pozwoli nam się na odrobinę rozkoszy zabijania. Za pierwszym szeregiem „etosowych myśliwych”, wąsatych „darzborów” i gajowych, skrywają się tłumy zwykłych prymitywnych zwyrodnialców i sfrustrowanych nieudaczników, którzy kompensują sobie swoje niepowodzenia seksualne i życiowe, wyżywając się na zwierzętach. I do tego jeszcze tysiące maruderów, w ogóle bez uprawnień myśliwskich, łażących po łąkach i lasach z wiatrówkami i zgrywających się przez samymi sobą na myśliwych – prawdziwych mężczyzn. Tacy kłusują i strzelają do psów najchętniej. Lecz z całej tej obrzydliwości, z całej tej patologii „mężczyzn z bronią” władze nic sobie nie robią. No bo przecież i policjant poluje, i prokurator poluje, i wójt poluje, i tak aż do samiutkiej góry… A zresztą i grzechu nie ma, prawda? Ten tchórzliwy obrydel, który zamordował mojego najłagodniejszego na świecie pieska, przygarniętego znajdę, który był radością dla mojego dziecka i dla jej starej, samotnie mieszkającej babci, czuje się niewinny. Tacy ludzie nigdy nie poczuwają się do winy. Sumienie to dla nich „kościelna sprawa” – moralność to jakaś eutanazja, aborcja i takie tam, a reszta to „sprawa sumienia” – każdy robi, co uważa, i nikomu nic do tego; moje sumienie – moja rzecz. No więc wielkie halo, tyle rabanu o jakiegoś kundla, myśli sobie. Co za czasy! Dżendery, zboczeńcy, pedały, liberały, Tuski, agenty ruskie! Wreszcie by kto przyszedł i zrobił z tym porządek. Kundla będą bronić, a że człowiek tu z głodu zdycha, to w dupie mają! Oj, znam ja cię, wsi moja sielska, anielska. O, znam ja te gadki małych, zawistnych i okrutnych ciemniaków, pełnych pychy i złości na świat, cwaniaczków i chciwców, patrzących tylko swojej korzyści. Tych, co to śmiecie do lasu wywiozą, dotację wyłudzą, na podaniu o zapomogę bez wstydu nałżą, kocięta potopią, psa zastrzelą. Zawsze święci i zadowoleni z siebie. Na spowiedzi mówią, że trochę pili, babie przyłożyli, a więcej grzechów nie pamiętają. Dostają rozgrzeszenie i dalej swoje – w codzienną obrzydliwość prostackiego, chamskiego życia, o którego grzeszności nikt im nawet nie wspominał. Bo gdzieżby! Miałby ksiądz zniżać się i o jakichś parszywych kundlach w kościele mówić? Miałby może o śmieciach gadać? A może miałby wiernych upominać, żeby haracz tym złodziejom, k…, Tuskom, ruskim agentom, płacić? A niby za co? Co chłop z tego ma? Nic, k…, tylko ta sama bieda ciągle. I tak dalej. Jak ja to znam. Jak ja to znam. Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest. I narodzi się Polska ludzi przyzwoitych, kulturalnych, wiedzących coś o świecie i zdolnych do myślenia społecznego i obywatelskiego. Brzydzących się okrucieństwem i przemocą. I ja o taką Polskę będę walczył, jak potrafię. Tak pomszczę swojego 2009 (?) – 2015
Miłość do zwierząt w ostatnich latach stała się jeszcze większa. Ludzie nie tylko są bardziej świadomi tego, że zwierzęta to żyjące i świadome istoty, ale również tego, że zasługują na szacunek i mają prawo prowadzić godne życie. Poza tym coraz więcej osób nawiązuje z nimi dobre więzi. Co więcej, często stają się